29. 17-latek został dowieziony na izbę przyjęć szpitala psychiatrycznego przez zespół ratownictwa medycznego ze względu na podejrzenie próby samobójczej. Z relacji pogotowia został zabrany z lasku, gdzie próbował się powiesić. W relacji matki od około 6 tygodni u pacjenta obserwuje się wycofanie, smutek, utratę zainteresowań, płaczliwość, wzmożoną potrzebę snu. Wcześniej przez około 8 dni był niezwykle pobudzony, drażliwy, wyszedł na dach bloku z gitarą i zaczął śpiewać coś o Bogu... sąsiedzi wezwali policję, to się kłócił, że jakiś Jedyny mu kazał bo jeżeli nie nawróci ludzkości to świat ulegnie zagładzie?",,,szczerze mówiąc podejrzewałam, że coś bierze... ale on zawsze był grzeczny... to była niesamowita negatywna zmiana... no ale po kilku dniach też tak nagle uspokoił się i myślałam, że już po wszystkim...". W badaniu stanu psychicznego uwagę zwracały wypowiedzi pacjenta, iż,,Bóg kieruje moim postępowaniem, wtedy co były najpiękniejsze. matka mówiła miałem zbawić świat swoją muzyką... skomponowałem arie, które ale świat dalej jest plugawy, więc muszę ponieść karę i umrzeć... muszę się zabić, gdyż zawiodłem.... Oni mi każą się zabić...". Pacjent przypadku tego pacjenta jest: nie wyraża zgody na przyjęcie do szpitala. Prawidłowym postępowaniem w przypadku tego pacjenta jest:
Hospitalizacja w oddziale psychiatrii wbrew woli z rozpoznaniem zaburzenia afektywnego dwubiegunowego oraz farmakoterapią neuroleptykami i benzodiazepinami