O sobie
O to mój najnowszy wiersz.
"Pociąg do nieba"
Odjeżdżały pociągi do nieba,
A on siedział na stacji zamglonej.
Wiedział, że musi wsiąść, że tak trzeba,
Bez walizek, bo co mu tam po nich.
Cały bagaż miał w duszy ukryty,
A ta dusza, wiadomo,rzecz lekka,
Ale zmieści tęsknoty, choć niewielka jak motyl,
Lecz w niej tkwi całe życie człowieka.
Jakoś trudno mu było się rozstać,
A już był parę razy na schodkach,
Bał się jechać w nieznane, choć mówili że z Panem
Będąc w niebie na pewno się spotka.
Jeszcze chciał tyle wierszy napisać,
Bo poetą był nawet niekiepskim.
Papierosa zapalił i przed sobą się żalił
Zapatrzony na Express Niebieski.
Nie miał syna, ni domu, ni drzewa,
Samochodu i pięknej kobiety,
Paru kumpli wypije, że kolega nie żyje
I to wszystko już chyba niestety.
I odjechał, widziałam łzę w oku,
Dłoń przytulił do szyby nieśmiało,
Małą kartkę trzymałam z wierszem, który spisałam -
Tylko tyle mi po nim zostało.